|
Blog > Komentarze do wpisu
Nadprowizje - brokerska hydra ... ?
Jak donosi dziennik wydawany przez Strategic Risk podczas Forum FERMA w Pradze ("Ferma Daily"), we wrześniu stan Nowy York ogłosił, że zamierza uregulować kwestię nadprowizji brokerskich (contingency commissions) w ten sposób, że rozluźni dotychczasowy reżim lub nawet zniesie zakaz ich stosowania.
Arthur Gallagher (czwarty co do wielkości broker w Stanach Zjednoczonych), już uzgodnił z regulatorem stanu Illinois zniesienie zakazu pobieranie nadprowizji od 1 października. Firma szacuje, że zniesienie zakazu przysporzy jej dodatkowo ok 10 mln USD przychodów. Marsh Aon i Willis nie pozostają w tyle i już od miesiąca intensywnie lobbują za zniesieniem zakazu. Samemu Marshowi przyniosłoby to dodatkowe 254 mln USD przychodów. Co na to ci, których pieniędzmi dysponują brokerzy i ubezpieczyciele ? RIMS jasno oświadczył, że nadprowizje dotychczas były manipulowane tak, że okazywały się być na niekorzyść kupujących ubezpieczenia (insurance buyers). FERMA oświadczyła, że jest rozczarowana rowojem wypadków oraz, że zagrażają one całemu rynkowi ubezpieczeniowemu, również poza Stanami Zjednoczonymi. Jeśli jeden duży broker wróci do tej nagannej i szkodliwej praktyki, wówczas wrócą pozostali. Do tej pory jedynie Skandynawia, która całkowicie zbanowała nadprowizje i kwotuje "netto", jest oazą uczciwości i transparentności na rynku. ![]() środa, 21 października 2009, rudnicki.com.pl
TrackBack
|
![]() Rudnicki |