Celem zarządzania ryzykiem korporacyjnym nie jest krępowanie kompetencji i decyzji menedżerów. Organizacje zarządzające w oparciu o kulturę świadomości ryzyka, mogą bezpiecznie podjąć wyższe ryzyko, niż pozostałe firmy z branży.
Blog > Komentarze do wpisu
Zarezerwuj w kalendarzu 29 lutego - 01 marca

Jeśli na stoku narciarskim pojawi się grono bardzo zdeterminowanych chętnych do nauki jazdy na nartach, mimo motywacji sami od siebie niewiele się nauczą jeśli wszyscy będą nowicjuszami i nie będzie instruktora. Brakuje wiedzy, techniki i doświadczenia.

Niemal identycznie jest z polskim risk managementem. To u nas ciągle bardzo młoda dyscyplina która musi mocno rozychać się łokciami i domagać prawa do głosu. Polskie przedsiębiorstwa przodujące w zarządzaniu ryzykiem biznesowym są na różnych etapach wdrożenia, ale żadne z nich nie osiągnęło jeszcze pełnej dojrzałości. Problem naszego rynku jest pogłębiony przez fakt, że większość - również tych największych - firm konsultingowych również uczy się i eksperymentuje na polskich firmach, nie zawsze z dobrym wynikiem. Innymi słowy, każdy w Polsce kto już miał cokolwiek na ten temat do powiedzenia lub zaoferowania już to pokazał, ale nie posuwa nas to do przodu w zauważalnym stopniu. Brakuje świeżej krwi, katalizatora z zewnątrz.

Postanowiłem sprowadzić do Polski najlepszych w Europie risk managerów z bardzo dużym doświadczeniem praktycznym. I nie chodzi tu o "lwy konferencyjne" wykonujące efektowne wolty retoryczne, ale kutych na cztery nogi weteranów, którzy w niejednej firmie zmagali się z ryzykiem, zarządami i oporem managementu. Po drugiej stronie widzę pionierów polskiego zarządzania ryzykiem - dyrektorów i menedżerów, którzy otrzymali od zarządów swoich firm zadanie bojowe i którzy do jego wykonania potrzebują dobrej amunicji.

Tę amunicję przywiozą ze sobą Paul Tylor (obecnie Morgan Crucible, Przewodniczacy AIRMIC, były Wiceprezes FERMA) i Michel Dennery (GDF Suez, Wiceprezes FERMA). Obaj należą do listy dziesięciu topowych menedżerów ryzyka w Europie sporządzonej przez Strategic Risk. Trwają jeszcze gorączkowe uzgodnienia wizyty trzeciego gościa, którym na początku miał być były risk manager Rolls-Royce, potem UK Power Networks, New World Resources, następnie NW Power i w końcu Nestle. Okazuje się, że najlepsi w Europie menedżerowie ryzyka są co najmniej tak zajęci jak prezesi. Jednak nie mam zamiaru pozwolić aby poziom spotkania spadł nawet o włos i przeczesuję Europę w poszukiwaniu trzeciego "wyjadacza".

Michel Dennery

Paul Taylor

Konwencja tego dwudniowego spotkania ma być równie nietuzinkowa - jako organizator będę głównie w cieniu, podając wodę naszym gościom i mikrofony uczestnikom zadającym pytania, chcę pełnię władzy nad salą i przebiegiem dyskusji oddać prelegentom i uczestnikom, na których aktywność, dociekliwość i bezkompromisowość liczę. Prelegenci są przygotowani nie na formułę "ja mówię, reszta słucha" lecz na pełną interakcję, przewidującą dochodzenie do konkluzji w wyniku wymiany pytań i odpowiedzi, dyskusji i polemiki z uczestnikami. Są przygotowani na bardzo trudne pytania i krytyczne opinie, z którymi zapewne przyjadą polscy pionierzy risk managementu.

Spotkanie jest przeznaczone dla praktyków, osób nieprzypadkowych, na codzień zajmujących się zarządzaniem ryzykiem i jego wdrożeniem w swoich firmach. Odbędzie się w dniach 29 lutego i 01 marca w okolicach Warszawy. Więcej informacji i zgłoszenia tutaj.

Wasz w ryzyku,

R

sobota, 28 stycznia 2012, rudnicki.com.pl

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Creative Commons License
Rudnicki

View Rafał Rudnicki's profile on LinkedIn
Zobacz mnie na GoldenLine