Celem zarządzania ryzykiem korporacyjnym nie jest budowanie awersji do ryzyka. Organizacje rozumiejące i wykorzystujące ryzyko, mogą bezpiecznie przełknąć go więcej, niż pozostałe firmy z branży.
Kategorie: Wszystkie | Koncepcje | Polemika | Rynek
RSS
czwartek, 07 stycznia 2010
Motorem przez Syberię, do Patagonii ...

Długo wahałem się, czy pisać o tym - no ale to w końcu ryzyko i to niebagatelne. Mój kolega, przedsiębiorca jakby nie było, jakiś czas temu wybrał się przez Syberię do Mongolii - motocyklem, sam, zasadniczo bez wsparcia, i głównie bezdrożami. Swoje przygody opisywał tutaj (należy czytać od tyłu).



Wrócił żywy choć znacznie chudszy - i tutaj kluczowe pytanie: szczęście to, czy dobre zarządzanie ryzykiem ?

Pytanie staje się jeszcze bardziej aktualne zważywszy, że ten sam kolega jest w tej chwili gdzieś w Montevideo w drodze do Patagonii (oczywiście również motocyklem ...). Można jego losy i trasę śledzić na bieżąco tutaj. Ubiegł mnie skubany - miałem zamiar przeprowadzić z nim wywiad pod kątem risk managementu takiej wyprawy, ale jak widać będę musiał się obyć bez jego żywego uczestnictwa.

Zastanawiałem się, jak należałoby postawić cele takiej wyprawy, które byłyby probierzem weryfikującycm istotność danego ryzyka. Na pewno: wrócić do rodziny w zdrowiu. Na pewno: osiągnąć cel wyprawy - Ulaan Bator. Przy okazji: nie przekroczyć budżetu wyprawy.

Jakie mogły być najbardziej niepożądane efekty takiej wyprawy ? Śmierć. Kalectwo, problem zdrowotny. Odsiadka w syberyjskim więzieniu. Niedojechanie do celu trasy, wypompowanie budżetu i następcze komplikacje. A teraz szybka identyfikacja ryzyk - jakich zdarzeń należy się obawiać ?

Poukładałem je sobie w takiej kolejności (postępując od prawego górnego rogu mapy ryzyka), jestem ciekaw czy sam podróżnik ustawiłby je podobnie:
- wypadku komunikacyjnego; analiza FTA pokazuje, że jego przyczyną mogłaby być prędkość (u Macieja najbardziej prawdopodobna przyczyna ...), zmęczenie (były dni, kiedy przejechał 1000 km), nawierzchnia (lub jej brak)
- problemów bezpieczeństwa; napad, kradzież motocykla, lub dokumentów i pieniędzy
- awarii silnika lub głównej części; co prawda Maciej wiózł ze sobą warsztat naprawczy, ale miał on bardzo ograniczoną wielkość (jak życie pokazało w skrajnych Mongolskich warunkach, wszystko co zbytnio odstawało od ramy zostało brutalnie urwane podczas którejś z kilkudziesięciu wywrotek, motor był kilkakrotnie naprawiany i chyba nawet spawany)
- zniszczenia opon; Maciej wiózł ze sobą komplet opon wymiennych na warunki rajdowe, był więc dobrze przygotowany
- problemu paliwa - lub jego braku, czy też nieobecności punktów tankowania; Maciej dwukrotnie powiększył zbiornik paliwa, ale i tak były momenty, kiedy musiał pchać tego potwora własnymi "ręcami", całe długie kilometry
- wpływu stref czasowych na pogłębienie zmęczenia; jest to jedno z pytań jakie chcialem Maciejowi zadać - wygląda na to, że nie docenił silnego efektu tego czynnika
- działania milicji, celników na granicy itp; Maciej często stawał przed wyborem - uciekać im, lub płacić łapówki, chcecie wiedzieć co wybrał ? poczytajcie jego blog z wyprawy ...
- zabłądzenia lub awarii GPS; Maciej wykupił usługę trackingu GPS swojej trasy (dzięki temu była ona zapisywana na witrynie dostępnej w sieci) do której był dołączony pakiet "assistance": naciśnięcie magicznego guziczka na maszynce GPS sprowadzało na miejsce śmigłowiec z uzbrojoną ekipą; rozwiązanie doskonałe jeśli urządzanie nie zostaje rozbite, działa i jeśli możemy parę godzin poczekać (w końcu nawet helikopter potrzebuje trochę czasu na przebycie setek czy tysięcy kilometrów); gorzej, jeśli właśnie otoczyło nas jakieś skośnookie bandziorstwo albo leżymy na drodze z rozerwaną tętnicą udową ... (brrr ...)



I część najciekawsza musi poczekać na powrót Macieja z Andów: jakich ryzyk nie przewidziałeś ? Co Cię zaskoczyło ? Na co nie byłeś przygotowany ? Mam nadzieję, że po powrocie udzielisz odpowiedzi w komentarzach ... A tymczasem pozdrów lamy, czarnowłose indianki i trzymaj mocno kierownicę.

16:42, rudnicki.com.pl , Polemika
Link Dodaj komentarz »
Creative Commons License
Rudnicki

View Rafał Rudnicki's profile on LinkedIn