Celem zarządzania ryzykiem korporacyjnym nie jest budowanie awersji do ryzyka. Organizacje rozumiejące i wykorzystujące ryzyko, mogą bezpiecznie przełknąć go więcej, niż pozostałe firmy z branży.
Kategorie: Wszystkie | Koncepcje | Polemika | Rynek
RSS
środa, 29 maja 2013
Zarządzanie ryzykiem po polsku

Jeszcze kilka lat temu wyglądało na to, że polskie przedsiębiorstwa - szczególnie spółki skarbu państwa oraz te giełdowe - wzięły sobie zarządzanie ryzykiem do serca. Te większe zaczęły inwestować w konsulting z Wielkiej Czwórki, co abstrahując od ewidentnego pójścia ich zarządów na łatwiznę, można było odczytać jako ich zaangażowanie i podejście do wyzwania na serio. Mniejsze spółki doszkalały swoich pracowników i próbowały budować własne modele zarządzania ryzykiem - z różnym skutkiem i stopniem zaangażowania, ale jednak.

Ostatni rok stał jednak pod znakiem wyhamowania inicjatyw, nie mówiąc o ostatnich miesiącach, które w kontekście dyscypliny zarządzania ryzykiem nazwałbym zapaścią i zanikiem odruchów obronnych przedsiębiorstw. Najbardziej perwersyjne jest to, że czym gorzej w gospodarce z tym większym zapałem firmy porzucają zarządzanie ryzykiem. Pewne źródło pisze:
"Według danych firmy Euler Hermes (...), w roku 2012 w Polsce upadło aż 941 firm czyli o 28% więcej niż rok wcześniej.W tej niechlubnej statystyce wyprzedziła nas w Europie tylko Portugalia i Grecja. (...) W I kwartale tego roku upadło aż 240 spółek (tylko tych których upadłości ogłaszają sądy) i pod tym względem był to najgorszy kwartał w polskiej gospodarce od 8 lat."

I o czym w takich oto okolicznościach przyrody, proponuje debatować, dyskutować i działać Stowarzyszenie Emitentów Giełdowych swoim członkom - spółkom giełdowym ? Przecież nie o zarządzaniu ryzykiem. Ważniejsze zagadnienia to na przykład kongres prawników lub sprawozdawczość śródroczna. Prawdopodobnie SEG nie jest niczemu winny, bo organizuje seminaria na jakie jest popyt.

Zrozumiałbym, gdybyśmy byli gospodarką centralnie sterowaną i I sekretarz zarządziłby odgórnie nieinwestowanie w zagrożone kombinaty i wykreślił je z rejestru (zbankrutował), ale dlaczego firmy chcą robić to sobie same ? Budownictwo już było, następne będzie ....

R

13:41, rudnicki.com.pl , Polemika
Link Komentarze (4) »
Creative Commons License
Rudnicki

View Rafał Rudnicki's profile on LinkedIn