Celem zarządzania ryzykiem korporacyjnym nie jest budowanie awersji do ryzyka. Organizacje rozumiejące i wykorzystujące ryzyko, mogą bezpiecznie przełknąć go więcej, niż pozostałe firmy z branży.
Kategorie: Wszystkie | Koncepcje | Polemika | Rynek
RSS
piątek, 14 sierpnia 2009
Polrisk tylko dla elit ?

Polrisk ma ponad 100 członków, z czego zgłoszonych do FERMY (a więc tych, którzy przeszli przez "sito" jako risk managerowie) mniej niż 40.

08.09.09
Po ukazaniu się tego wpisu, Zarząd Polrisk poprosił mnie o skorygowanie tej liczby, co niniejszym czynię: "na dzień dzisiejszy wśród członków POLRISK mamy 65% "Risk Managerów", czyli ponad połowę ogólnej liczby członków. W marcu rzeczywiście było 39 Risk managerów zgłoszonych do FERMY. Proporcje te zmieniają się ze względu na przyjęcia nowych członków (...) oraz ze względu na zmiany miejsc pracy naszych członków"

Jeśli zadać sobie pytanie, ilu z nich spełnia nasze wyobrażenia o idealnym modelu ERM, gdzie risk manager jest współtwórcą polityki zarządzania firmą, a ubezpieczenia są jedynie deserem, ładnym wykończeniem całego dzieła - zostałoby ich zapewne nie więcej niż 10-20 w skali całego kraju. Jako współzałożyciel Polrisk, pierwszy Prezes zarządu tego Stowarzyszenia, obserwujący rozwój risk managementu w Polsce od 6 lat, moge sobie pozwolić na zaproponowanie zmiany.

Przyjrzyjmy się najsilniejszym i najbardziej poważanym stowarzyszeniom zawodowym risk managerów, np.:
- AIRMIC (Association of Insurance and Risk Managers in Industry and Commerce)
- RIMS (Risk and Insurance Management Society)

Ze znanych wyłamują się tylko IRMSA (Institut of Risk Management South Africa) i RMIA (Risk Management Institution of Australasia), ale tam przecież chodzą do góry nogami...

Wszystkie one na równi doceniają risk managerów jak i insurance managerów. Tak, chę powiedzieć, iż mimo, że na początku bardzo dbaliśmy (baliśmy się) o to, żeby nie utożsamiano nas z ubezpieczeniami (kupcami ubezpieczeń), przyszedł już czas na to, żeby przyznać, iż, większość osób, które interesują się risk managementem ma korzenie ubezbieczeniowe i funkcję "kupca ubezpieczeń" w firmach. Spychanie ich na margines lub udawanie, że taka funkcja to gorsza klasa lub przeżytek to strzelanie sobie (Stowarzyszeniu) w stopę. Ubezpieczenia to jeden z korzeni ERM i to zdaje się najsilniejszy, a kierownicy ds ubezpieczeń to przyszli risk managerowie, nawet jak o tym jeszcze nie wiedzą.

Małgosiu, Tomku, Krzysztofie, Sławku - jeśli nie planujecie zamiany Polrisk w organizację hermetyczną, wyobcowaną, zamieniającą się w dinozaura, otwórzcie ją dla tych wszystkich, którzy odpowiadają za liczebność podobnych organizacji w Europie i na świecie.

Czas na następnej konferencji mówić o technikach ubezpieczeniowych, ich miejscu w ERM, o tym jak do maksimum wykorzystać brokerów i czego wymagać od ubezpieczycieli. Czas zadbać o interesy insurance managerów, reprezentujących korporacyjnych ubezpieczonych. Już czas w tych środowiskach aktywnie promować Polrisk i szukać tam nowych członków Stowarzyszenia.

08.09.09
Niestety, wątek otwarty na Forum Polrik nie jest dostępny publicznie, dlatego dyskusję będę kontynuował tutaj.
W większości firm - nie tylko polskich - risk managerowie mają podwójną rolę: "menedżera ryzyka" (rozumianą i wypełnianą bardzo różnie) i menedżera ubezpieczeń. Ta druga funkcja jest dość jednoznaczna i doprecyzowana w każdej firmie - risk manager jest osobą kupującą ubezpieczenia w imieniu swojego pracodawcy, odpowiadającą za codzienne kontakty z ubezpieczycielami, brokerami i likwidatorami szkód.
Rzecz w tym, że w naszej gospodarce proporcje obu funkcji (risk manager / insurance manager) są ciągle bardzo mocno zachwiane w kierunku ubezpieczeń, w wielu sytuacjach aż do proporcji 90-100% ubezpieczenia i 0-10% risk management. Oczywiście jest to niekorzystne dla rozwoju naszej profesji, naszego środowiska i dla rozwoju Polrisk. Proponuję nic innego, jak tylko zmianę (rozszerzenie) profilu warsztatów, konferencji i spotkań Stowarzyszenia, tak, aby stały się atrakcyjne również dla tych bardziej "insurance" niż "risk" managerów.
Więcej o stowarzyszeniach i ich roli piszę w artykule, jaki niebawem pojawi się w Przeglądzie Corporate Governance, między innymi poruszam ten wątek.
A to, czy pracownicy towarzystw ubezpieczeniowych lub firm brokerskich powinni być przyjmowani do Polrisk na prawach członków zwyczajnych - to zupełnie inna sprawa, na inną rozmowę i zapewne w innym gronie.
15:51, rudnicki.com.pl , Polemika
Link Komentarze (2) »
Creative Commons License
Rudnicki

View Rafał Rudnicki's profile on LinkedIn