Celem zarządzania ryzykiem korporacyjnym nie jest budowanie awersji do ryzyka. Organizacje rozumiejące i wykorzystujące ryzyko, mogą bezpiecznie przełknąć go więcej, niż pozostałe firmy z branży.
Kategorie: Wszystkie | Koncepcje | Polemika | Rynek
RSS
czwartek, 03 lipca 2008
Protestuję !

Miałem szczęście i zaszczyt uczyć się risk managementu od najlepszych z Anglii, Afryki Południowej, Australii, Francji, Belgii, Holandii, Niemiec ... W pewnym momencie, kiedy zacząłem już dobrze rozumieć risk management i zaczynałem przenosić zdobyte doświadczenia na grunt rodzimy, zdałem sobie sprawę, że mimo iż w Polsce nie uprawia się zarządzania ryzykiem (synonimy to zarządzanie ryzykiem gospodarczym, holistyczne zarządzanie ryzykiem, zintegrowane zarządzania ryzykiem, zarządzanie ryzykiem biznesowym, zarządzanie ryzykiem korporacyjnym ...) bardzo często pojawia się termin "zarządzanie ryzykiem".

Strony internetowe, organizacje, konferencje - wszyscy próbują przywłaszczyć sobie ten termin jak piękne opakowanie, do którego wnętrza swobodnie mogą wepchnąć różnego rodzaju śmieci, protezy pojęciowe, stary bałagan itp. Niestety, najbardziej przodują instytucje finansowe, które mówiąc o "zarządzaniu ryzykiem" wcale nie mają go na myśli. Podczas gdy na rynku obecne było tylko "zarządzanie ryzykiem" kursowym czy stopy procentowej uprawiane przez banki tak bardzo to nie bolało, jak teraz gdy okazuje się, że banki zarządzając jedynie bardzo skromnym wycinkiem najłatwiejszych do poskromienia ryzyk są ślepe na całe spektrum najgroźniejszych ryzyk gospodarczych.

Dlatego protestuję przeciwko używaniu terminu "zarządzanie ryzykiem" dla opisania zarządzania wyłącznie ryzykiem kredytowym, walutowym, stopy procentowej, płynności. Protestuję przeciwko używaniu terminu "ryzyko operacyjne" wogóle, gdyż jest ono marnym wytrychem obnażającym bezradnośc banków wobec prawdziwych ryzyk.

Swojego czasu prowadziłem w Warszawie prezentację dla finansistów, w której starałem pokazać różnice pomiędzy podejściem banków do "risk managementu" oraz dojrzałych firm europejskich z sektorów niefinansowych.

ERM a RM w instytucjach finansowych


Patrząc na te ilustrację (i generalnie przez całą godzinę mojego machania rękoma) mieli kamienne twarze jak Szwedzi, całkowicie odporni i nieprzemakalni - jak przystało na prawdziwych bankowców.

15:37, rudnicki.com.pl , Polemika
Link Komentarze (6) »
1 ... 21 , 22 , 23 , 24
 
Creative Commons License
Rudnicki

View Rafał Rudnicki's profile on LinkedIn